Moralne salto Strachy na Lachy
-
[1] Акорди151 улюблений
-
[2] Акорди28 улюблених
Z krucyfiksu co noc
Patrzy się na nią
Kiedy składa na pół
Sukienkę tanią
Nie powie nic kiedy znów
Włoży ją rano
Wszystko już o niej wie
Tani stróż anioł
Drugi rok stoi tam
Za firanką
Nie wybaczy mu że
On poszedł z tamtą
Wylało się na stół
Moralne salto
Smutna historia ta
Z dominantą
Snów dziwnych jej pięć
Jak palców jest pięć u dłoni każdej
Ściera swój uśmiech ze starych zdjęć
Jego uśmiechu część
Głodne oczy nakarmi
Dobrze wie już że my
Się nie dzieli przez trzy
Z młodszymi koleżankami
Jeśli już ktoś dziś puka w jej drzwi
To z całych sił tylko przeciąg
Przeciąg trzaska złudzeniami
Przeciąg trzaska złudzeniami
Mocniej wtuli się w koc
W czarnej godzinie
Nie policzy tych łez
Zostały w kinie
Pożegna ją dym ze świec
Popiół w kominie
Z krzyża zszedł dziś w tę noc
Nie będzie przy niej
Ona coraz śmielszą ma chęć
W kuchni palnik z gazem
Sama sobie wydaje się tłem
i życie jej puszcza się płazem
Ona przeklina ten dzień
I siebie przed ołtarzem
Nie pytaj mnie skąd o tym wiem
Opowiem ci o tym innym razem...
Snów dziwnych jej pięć
Jak palców jest pięć u dłoni każdej
Ściera swój uśmiech ze starych zdjęć
Jego uśmiechu część
Głodne oczy nakarmi
Dobrze wie już że my
Się nie dzieli przez trzy
Z młodszymi koleżankami
Jeśli już ktoś dziś puka w jej drzwi
To z całych sił tylko przeciąg
Przeciąg trzaska złudzeniami
Przeciąg trzaska złudzeniami
Nie fajnie jej z tym
nie pytaj czy jej fajnie
Em Bm7 EmPatrzy się na nią
Bm7 EmKiedy składa na pół
Em Bm7 CSukienkę tanią
Bm7 EmNie powie nic kiedy znów
Em Bm7 EmWłoży ją rano
Bm7 EmWszystko już o niej wie
Em Bm7 CTani stróż anioł
Bm7 EmDrugi rok stoi tam
Em Bm7 EmZa firanką
Bm7 EmNie wybaczy mu że
Em Bm7 COn poszedł z tamtą
Bm7 EmWylało się na stół
Em Bm7 EmMoralne salto
Bm7 EmSmutna historia ta
Em Bm7 CZ dominantą
Bm7 EmSnów dziwnych jej pięć
G D EmJak palców jest pięć u dłoni każdej
Em C Bm7 EmŚciera swój uśmiech ze starych zdjęć
G D EmJego uśmiechu część
Em CGłodne oczy nakarmi
Bm7 EmDobrze wie już że my
G D EmSię nie dzieli przez trzy
Em CZ młodszymi koleżankami
Bm7 EmJeśli już ktoś dziś puka w jej drzwi
G D EmTo z całych sił tylko przeciąg
Em C Bm7 EmPrzeciąg trzaska złudzeniami
G D EmPrzeciąg trzaska złudzeniami
Em C Bm7 EmMocniej wtuli się w koc
W czarnej godzinie
Nie policzy tych łez
Zostały w kinie
Pożegna ją dym ze świec
Popiół w kominie
Z krzyża zszedł dziś w tę noc
Nie będzie przy niej
Ona coraz śmielszą ma chęć
W kuchni palnik z gazem
Sama sobie wydaje się tłem
i życie jej puszcza się płazem
Ona przeklina ten dzień
I siebie przed ołtarzem
Nie pytaj mnie skąd o tym wiem
Opowiem ci o tym innym razem...
Snów dziwnych jej pięć
G D EmJak palców jest pięć u dłoni każdej
Em C Bm7 EmŚciera swój uśmiech ze starych zdjęć
G D EmJego uśmiechu część
Em CGłodne oczy nakarmi
Bm7 EmDobrze wie już że my
G D EmSię nie dzieli przez trzy
Em CZ młodszymi koleżankami
Bm7 EmJeśli już ktoś dziś puka w jej drzwi
G D EmTo z całych sił tylko przeciąg
Em C Bm7 EmPrzeciąg trzaska złudzeniami
G D EmPrzeciąg trzaska złudzeniami
Em C Bm7 EmNie fajnie jej z tym
G D Emnie pytaj czy jej fajnie
G D Em
Внески:

