Ciemna nocy... Kolędy
-
[1] Акорди156 улюблених
-
[2] Акорди16 улюблених
Ciemna nocy, niepojęta,
Drzewo, co na mrozie pęka,
Pomóźcie mi, umęczonej,
Wędrować w dalekie strony.
O Józefie, Ty mnie wspomóż,
Byśmy doszli gdzieś do domu.
Już ból mi ciało przeszywa,
A gdzie ja będę rodziła.
Ani łyżki, ani miski,
Ani deski do kołyski,
Ani płatka, ani szmatka,
Cóż ja pocznę, biedna matka.
Lisy po śniegu lisują,
Wilki w boru na wołują,
Gdzie ja samotna w tej drodze
Bożego Syna urodzę.
Już nie mogę płakać z żalu,
Już mnie stopy ogniem palą,
A tu jeszcze taka droga,
Ani domu, ani ognia
Lisy........
G CDrzewo, co na mrozie pęka,
D GPomóźcie mi, umęczonej,
D GWędrować w dalekie strony.
Em C DO Józefie, Ty mnie wspomóż,
G CByśmy doszli gdzieś do domu.
D GJuż ból mi ciało przeszywa,
D FmA gdzie ja będę rodziła.
C D (D7)Ani łyżki, ani miski,
D CAni deski do kołyski,
D EmAni płatka, ani szmatka,
D CCóż ja pocznę, biedna matka.
D G CLisy po śniegu lisują,
D EmWilki w boru na wołują,
C DGdzie ja samotna w tej drodze
D EmBożego Syna urodzę.
C D GJuż nie mogę płakać z żalu,
D CJuż mnie stopy ogniem palą,
D EmA tu jeszcze taka droga,
D CAni domu, ani ognia
D G CLisy........

