A mnie jest szkoda lata Jerzy Połomski
Текст пісні та акорди для гітари
-
[1] Акорди Середній рівень19 улюблених
(instr.):
Moja
Powiedziała,
Że się
Kiedy
A na
Poprosiłem,
"Zdziecin
To już
I westchnąłem: No
Po wa
Już się
Jasnych
Wkrótce
Na to
Uśmiech
Ty wiesz
A mnie jest
I letnich
Niech
A mnie jest
Za oknem
A jeszcze
Wesoło,
Naprawdę
To tak ja
Ktoś najdroższy nagle
I zabrał
A zostawił
Dlatego
I ludzi
Po którym
Je
Człowiek pensję ma gorzej niż marną,
Dwieście złotych miesięcznie, niewiele,
Ale w lecie tych dwieście to suma,
Można za nią jak król jakiś żyć.
Słońce grzeje, opala za darmo,
Wisłę gratis masz w każdą niedzielę,
Ptaki dają bezpłatne koncerty,
Nawet nie chce się jeść ani pić!
Jesień owszem, jest piękna, bogata,
Bardzo strojna i pełna kolorów,
Ale skąd, skąd jesieni do lata,
Do lipcowych, sierpniowych wieczorów.
Jeszcze trochę i zima przyleci,
Pełna śniegu, zawiei, zamieci,
A mnie w głowie poziomki i głupstwa,
Jakaś Wisła i koncert, i las...
A mnie jest szkoda lata
I letnich złotych wspomnień,
Niech mówią "głupi" o mnie,
A mnie jest żal...
Za oknem szaro, smutno,
A jeszcze przed miesiącem
Wesoło, zieleń, słońce...
Naprawdę żal.
To tak jak gdyby
Ktoś najdroższy nagle odszedł
I zabrał radość, uśmiech,
A zostawił łzy.
Dlatego żal mi lata
I ludzi żal, i nieba,
Po którym płyną smutne
Jesienne mgły.
Cm Cmmaj7 Cm7 Cmmaj7 Cm Fm GMoja
Cm żona mnieG dzisiaj skrzyczała,CmPowiedziała,
Fm że mazgajC, że głupi,FŻe się
G za mnie zeCm wstydu rumieni,Kiedy
Fm wreszcie zmądrzeję jużG raz!A na
Cm śmiesznym tleG sprawa powstała,CmPoprosiłem,
Fm poziomekC niech kupi.Fm"Zdziecin
Gniałeś - powiada -Cm w jesieni?".To już
Cm jesień? JakG leci ten czas!CmI westchnąłem: No
B patrz, już poD# lecie,Po wa
Bkacjach, po słońcu, mójD# Boże,Już się
G robi szaruga naCm świecie,Jasnych
Fm spodni jużG chyba nieCm włożę.Wkrótce
B zaczną się deszcze iD# słota.Na to
B ona, przepraszam:D# "Idiota"!Uśmiech
Gnąłem się: mów sobieCm zdrowo,Ty wiesz
G# swoje, a ja swojeG wiem.A mnie jest
Cm szkoda lataI letnich
Fm złotych wspomnień,GNiech
Fm mówią "głupi" o mnie,GA mnie jest
Cm żal...Za oknem
Cm szaro, smutno,C7A jeszcze
Fm przed miesiącemGWesoło,
Fm zieleń, słońce...GNaprawdę
Cm żal.To tak ja
Bk gdybyKtoś najdroższy nagle
D# odszedłI zabrał
G radość, uśmiech,A zostawił
Cm łzy.Dlatego
Cm żal mi lataC7I ludzi
Fm żal, i nieba,Po którym
Cm płyną smutneJe
GsienneCm mgły.Człowiek pensję ma gorzej niż marną,
Dwieście złotych miesięcznie, niewiele,
Ale w lecie tych dwieście to suma,
Można za nią jak król jakiś żyć.
Słońce grzeje, opala za darmo,
Wisłę gratis masz w każdą niedzielę,
Ptaki dają bezpłatne koncerty,
Nawet nie chce się jeść ani pić!
Jesień owszem, jest piękna, bogata,
Bardzo strojna i pełna kolorów,
Ale skąd, skąd jesieni do lata,
Do lipcowych, sierpniowych wieczorów.
Jeszcze trochę i zima przyleci,
Pełna śniegu, zawiei, zamieci,
A mnie w głowie poziomki i głupstwa,
Jakaś Wisła i koncert, i las...
A mnie jest szkoda lata
I letnich złotych wspomnień,
Niech mówią "głupi" o mnie,
A mnie jest żal...
Za oknem szaro, smutno,
A jeszcze przed miesiącem
Wesoło, zieleń, słońce...
Naprawdę żal.
To tak jak gdyby
Ktoś najdroższy nagle odszedł
I zabrał radość, uśmiech,
A zostawił łzy.
Dlatego żal mi lata
I ludzi żal, i nieba,
Po którym płyną smutne
Jesienne mgły.

