L.A.L.K.A. Ewa Farna

CJej dano świat, jej dano świat na własność
AmI w świetle lamp i w świetle lamp ma jasność
CŻe pięknie jej, że pięknie jej w tym oknie,
AmWięc czemu wciąż, wciąż stoi tam samotnie?

FZ plastikowych rzęs Gpłynie sztuczna łza,
AmTak już czasem jest, nawet gdy Foczy są ze szkła...

FWłosy rozwiane plącze mi wiatr
DmSerce znoszone jest całe z łat
BButy wszerz i wzdłuż zeszły cały Fświat!
FKocham to życie, kiedy ma styl,
DmKiedy nie nudzi mnie żadna z chwil.
BL.A.L.K.CA. to nie jestem Fja!

Nam dano świat, nam dano świat na moment
Obejrzyj go, obejrzyj z każdej strony
I zamiast być tak piękna jak poemat
Ty chwilą żyj, za chwilę chwili nie ma!

Z plastikowych rzęs płynie sztuczna łza,
Tak już czasem jest, nawet gdy oczy są ze szkła...

Włosy rozwiane plącze mi wiatr
Serce znoszone jest całe z łat
Buty wszerz i wzdłuż zeszły cały świat!
Kocham to życie, kiedy ma styl,
Kiedy nie nudzi mnie żadna z chwil.
L.A.L.K.A. to nie jestem ja!

FNie, to nie ja, nie to nie Dmja
Nie, to nie ja, nie to nie ja
BL.A.L.K.CA. to nie jestem Fja!

Toniemy znów, toniemy znów
Toniemy znów, toniemy znów
Zamiast chwilą żyć, chcemy w oknach tkwić

Оцінити цей розбір
Рейтинг читачів: Добре 32 голоси
anonim