Pastorałka Bez Jacka

Текст пісні та акорди для гітари

  • [1] Акорди Початківець Тональність Am
    1 улюблений
Am

Wśród Amnocy w przepastnej głębinie
W pustEkowiu samotni zdrętwiali
Dm Ludzie głodni i biedni
E Czekali
Krąg Csrebrny na drogę wypełzał
Był Elśniący wśród czerni, migotał
W Amblaskach nadchodzącej nocy
CzeEkają nowego żywota

AmMaria natchniona czystością
Krzyk Fdusi, ból skrywa przejęta
GJózef w niemocy błagalnej
NerEwowo głaszcze zaspane bydlęta
Tak w Amciszy wśród cierni cierpienia
CzeFkając na fakt przeznaczony
Pot Gzrasza ich lice i czoła
WyzEwanie echem woła

Wśród Amłez narodził się malutki
E I cichy jak mgieł pajęczyny
Am Chciał krzyknąć że jest mu zimno
EW stajence nie było pierzyny
A CMatka zmęczona unosi
Skarb Ektóry rodziła w mozole
Chce Amunieść swe niepokalanie
A w Ekoło wciąż słoma kole

WygAmnana zrodziła zbawienie
Tak Fwielkie w maleńkiej stajence
I Gcieszy się skarbem matczynym
OgErzewa skostniałe nim ręce
Nikt Amjeszcze Go nie rozumie
Nie Fżąda odeń męki
A Gżłobek wysłany sianem
ENie jest dla Boga zbyt miękki

Łez Ampotok obmywa klepisko
SzczęśEliwe Józefa są oczy
On Dmsam dumny i zawstydzony
Śród Estadka owieczek kroczy
ZdziCwione i nieme tajemne
Gwiazd Eoczy ujrzały promienie
NajAmwiększa zaświeciła tak pięknie
W krąg Eniszcząc ciemności cienie

NieśAmwiadom zapłakał zdziwiony
CzłoFwieczek maleńki wśród ludzi
NieGpomny na matki pieszczoty
Nie Ewiedział że świat odkupi
PrzysAmłany by cierpieć maleńki
Przez Fwielkość oddany w ofierze
I Gumarł za wszystkich sam jeden
DlaEtego kocham...

Zakończenie
Am F G E
A F G E Am







Оцінити цей розбір
Рейтинг читачів: Нічого собі 1 голос
anonim